niedziela, 21 marca 2010
Po Solidarnym Marszu Kobiet - komentarz w portalu wrzeszcz.info.pl

"Z perspektywy ruchu obywatelskiego we Wrzeszczu doceniam siłę oddolnego zrywu Trójmiejskiej Akcji Kobiecej. To sygnał, że strategia pozapartyjnego budowania więzi społecznych jest słuszną drogą dla naszego wrzeszczańskiego ruchu. Naszych celów nie realizujemy poprzez anachroniczne podziały na lewicę i prawicę, ale poprzez OBYWATELSKOŚĆ, rozumianą jako zaangażowanie i wpływ społecznych grup na procesy decyzyjne i polityczne we własnej gminie, spółdzielni mieszkaniowej, w ruchu feministycznym czy ekologicznym" - pisze Lidia Makowska.


Polecamy tekst Ruch kobiecy we Wrzeszczu w portalu wrzeszcz.info.pl oraz fotoreportaż Agnieszki Doborzyńskiej z Solidarnego Marszu Kobiet.

środa, 17 lutego 2010
Parytet dla Pierwszych Dam i Pierwszych Dżentelmenów

Jutro w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o parytetach. Ma ona zapewnić kobietom i mężczyznom równy udział na listach wyborczych.


Autorki projektu zaznaczały, że być może projekt zostanie odrzucony, ale ważna była także sama dyskusja, pojawienie się w debacie publicznej tematu udziału kobiet w polityce i kwestii ich (braku) wpływu na kluczowe decyzje. Tylko czy forma tej dyskusji się zmieniła? Czy zostaną nam oszczędzone głupie żarty na temat kobiet ich społecznej (tudzież domowej) roli? Czy sejmowi przeciwnicy parytetów będą potrafili prowadzić merytoryczną dyskusję, bez uciekania się do seksistowskich tekstów? Miejmy nadzieję.


O tym, że zmiana jest potrzebna, świadczą zbliżające się wybory prezydenckie. Żadna partia nie zarekomendowała kandydatki. O kobietach mówi się wyłącznie w kontekście tego, która zostanie Pierwszą Damą. Czasem przyjmuje to naprawdę kuriozalne formy. "Plotek.pl" pisze o wyborach: „Mężczyźni będą walczyć o władzę, a kobiety o tytuł Pierwszej Damy i miejsce u boku najważniejszego osoby w kraju.” Czy tego chcemy?


Poważniejsze media nie są lepsze. Bogdan Rymanowski pyta w „Przekroju”: „Czy wdzięk przyszłej pierwszej damy potrafi przykryć gafy kandydatów na prezydenta?” Gdyby startowała chociaż jedna kobieta, taki artykuł musiałby wyglądać inaczej.


Na koniec dziennikarz przestrzega potencjalne Pierwsze Damy: „O czym wszystkie powinny pamiętać? Że choć w tej kampanii mają do odegrania ważną rolę, później będą musiały przesiąść się na tylne siedzenie.” A ja czekam na kobiety, które nie zechcą się usuwać w cień i sięgną po najwyższy urząd w państwie. I na Pierwszego Dżentelmena zamiast Pierwszej Damy. Parytet może pokonać schematy i zmienić układ sil w polskiej polityce.

parytet

10:10, agnieszka_kaim , Artykuły/Opinie
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Raport o pomorskiej gospodarce zaskakuje pobieżnością

okladka raportu

W zeszłym tygodniu Trójmiejska Akcja Kobieca otrzymała pocztą od Urzędu Marszałkowskiego raport pt. „Czynniki i mechanizmy zmian gospodarki i rynku pracy województwa pomorskiego do roku 2020”. Został on opracowany pod kierunkiem doktora Bohdana Wyżnikiewicza.


W załączonym do publikacji liście Wiesław Byczkowski, Członek Zarządu Województwa Pomorskiego, prosi o „opinie i głosy, które pozwolą zobiektywizować wyniki prac badawczych i uczynić z nich podstawę do działań akceptowanych przez wszystkich aktorów życia społeczno gospodarczego w regionie”.


Pomyślałam, że skoro raport wysłano do TAK, to zapewne zawiera on jakieś ciekawe dane i analizy dotyczące kobiet na pomorskim rynku pracy. I faktycznie, zawiera taki podrozdział – to „aż” 6 linijek na 126 stron publikacji. Zacytuję go w całości:


"Więcej kobiet na rynku pracy


Wskaźnik aktywności zawodowej kobiet będzie rósł ze względu na wyzwania demograficzne i zmianę modelu rodziny - większą aktywizację domową mężczyzn (zasiłki opiekuńcze dla mężczyzn, urlopy ojcowskie tak popularne już w Skandynawii), elastyczne formy zatrudnienia – nowe formy zatrudniania kobiet (e-praca, praca projektowa, praca w domu), aktywne formy przekwalifikowania kobiet. Ten trend wspierany jest różnego rodzaju ruchami i organizacjami samopomocowymi oraz politycznymi".


To ciekawe, że w momencie, gdy media informują o trudnej sytuacji kobiet na rynku pracy 1, a WUP donosi o wzroście liczby bezrobotnych kobiet (lipiec 2009 - 46 037 osób, 53,3% ogółu bezrobotnych; listopad 2009 – 50 827 osób, 54,1% ogółu bezrobotnych 2), raport przewiduje tak optymistyczne tendencje. Czym właściwie te prognozy są poparte?


Ciekawi mnie także, co oznacza wymieniona w raporcie „praca w domu”? Przecież e-praca, czyli praca zdalna, została już wymieniona, więc chyba drugi raz do niej nie nawiązano?


Z kolei przyrównywanie urlopów ojcowskich w Polsce do sytuacji w Skandynawii zakrawa na żart. To, że tam urlopy dla ojców doprowadziły do większej aktywizacji domowej mężczyzn, wcale nie oznacza, że podobnie będzie w Polsce - pod tą samą nazwą kryć się mogą inne rozwiązania…


W Polsce przed 1 stycznia 2010 ojciec mógł wziąć urlop macierzyński tylko wtedy, gdy matka zrezygnowała z jego części lub w trakcie urlopu zmarła. Od 1 stycznia mężczyznom przysługuje urlop ojcowski w wymiarze 1 tygodnia. Trzeba go wykorzystać w pierwszym roku życia dziecka. Urlop macierzyński wynosi 20 tygodni. Urlop wychowawczy może być zaś wzięty przez matkę lub ojca. Jest on bezpłatny, chyba, ze dochód na członka rodziny nie przekracza 504 zł. Wtedy można złożyć wniosek o przyznanie zasiłku rodzinnego, a następnie dodatku z tytułu przebywania na urlopie wychowawczym w wysokości 400 zł.3


Jeśli zaś chodzi o kraje skandynawskie, to modelowym przykładem jest tu Szwecja. Urlop rodzicielski trwa tam 16 miesięcy i może być wzięty zarówno przez matkę, jak i przez ojca. Każde z rodziców musi wykorzystać co najmniej 2 miesiące. Jest to urlop płatny, częściowo przez pracodawcę, częściowo przez państwo. Z kolei w Danii urlop rodzicielski trwa 52 tygodnie, a w Norwegii 56 tygodni. 4


Widać zatem wyraźnie, że sporym nadużyciem jest wyciąganie wniosków o trendach na polskim rynku pracy na podstawie skandynawskich rozwiązań…


Co do „różnego rodzaju ruchów i organizacji” (sic!), to nietrudno do nich dotrzeć i podać w raporcie kilka konkretów na temat ich działalności. Z pomocą przyszłyby tu m.in. bazy.ngo.pl, według których w województwie pomorskim na rzecz równych praw kobiet i mężczyzn działa 38 organizacji pozarządowych.


W podobnie optymistycznym tonie jak sytuację kobiet na rynku pracy omówiono w raporcie inne sprawy – wszystko będzie się dynamicznie rozwijało, specjalizowało, digitalizowało, technologizowało, integrowało, polepszało, pozytywnie oddziaływało itd. Brzmi imponująco, ale jeśli wszystkie wnioski w raporcie poparto równie skrupulatnie przygotowanymi danymi i dogłębnymi analizami, to jest to optymizm na wyrost.


Czytaj więcej:

Monika Popow

http://tak.blox.pl/2009/09/Kobiety-na-pomorskim-rynku-pracy.html


Źródła:

1. Pierwsze do zwolnienia są kobiety, Sylwia Szparkowska, Rzeczpospolita

Polacy boją się bezrobocia. Szczególnie Polki, Martyna Mroczek, OnetBiznes

Kobiety są częściej zwalniane niż mężczyźni?, Trojmiasto.pl

2. Wojewódzki Urząd Pracy - Rynek pracy

3. Mamy Prawa Mamy - prawo pracy i ubezpieczenia społeczne

4. Parental leave

22:59, agnieszka_kaim , Artykuły/Opinie
Link Komentarze (1) »
piątek, 09 października 2009
Mity na temat przemocy seksualnej

Debata wokół zatrzymania Romana Polańskiego pokazała, jak wiele osób, w tym autorytetów ze świata kultury, wierzy w mity na temat przemocy seksualnej. W ciągu ostatnich dni słyszeliśmy m.in. że jeśli dziewczyna nie jest dziewicą czy bierze udział w sesji zdjęciowej, to zgadza się tym samym na seks. Może warto przedstawić kilka faktów zamiast mitów?


Mit 1. Typowy gwałt to napad w ciemnej uliczce.

Nieprawda, najczęściej gwałciciel zna swoją ofiarę, często jest jej partnerem, mężem lub znajomym, który nadużywa jej zaufania.

Warto też dodać, że przemoc ze strony partnera jest najrzadziej zgłaszana na policję, a zatem jeśli jakaś liczba jest niedoszacowana, są to raczej dane na temat sprawców bliskich ofierze.

Źródła: “Violence against women: an international perspective” Holly Johnson, Natalia Ollus, Sami Nevala

“Przemoc wobec kobiet w Polsce: aspekty prawnokryminologiczne” Beata Gruszczyńska

Dane Amerykańskiego Departmentu Sprawiedliwości:

http://www.ojp.usdoj.gov/bjs/abstract/cvusst.htm

http://www.ojp.usdoj.gov/bjs/pub/pdf/cvus0602.pdf

http://www.rainn.org/get-information/statistics/sexual-assault-offenders

 

Mit 2. Nie da się zgwałcić żony/prostytutki etc.

Bzdura, każda kobieta ma prawo powiedzieć NIE, niezależnie od tego, kim jest, czy jest dziewicą, jakie relacje łączą lub łączyły ją z danym mężczyzną etc.


Mit 3. Gwałt można stwierdzić tylko wtedy, gdy sprawca użył siły.

Nieprawda, według Kodeksu Karnego przemoc fizyczna nie jest warunkiem koniecznym stwierdzenia gwałtu – artykuł 197 k.k. mówi też o groźbie bezprawnej i podstępie.

Źródło: Kodeks karny z dnia 6 czerwca 1997 r.


Mit 4. Jeśli nie było wymuszonego stosunku – nie było gwałtu.

Nieprawda. Gwałtem w rozumieniu art. 197 k.k. jest "każde umyślne działanie sprawcy, mające na celu zaspokojenie jego potrzeb seksualnych, podjęte wbrew woli ofiary, a polegające na jakichkolwiek czynnościach, począwszy od bezpośredniego dotykania intymnych części ciała ofiary (a więc nie tylko narządów płciowych, ale także np. piersi kobiet), a skończywszy na aktach penetracyjnych (stosunki seksualne z użyciem ust, odbytu)".

Źródło: Polanowski, Jarosław (2002) Przemoc seksualna. ”Niebieska Linia” nr 1.


Mit 5. Kobiety często fałszywie oskarżają mężczyzn o gwałt.

Nieprawda, jest odwrotnie, statystyki są niedoszacowane - około 80% przypadków przestępstw seksualnych nie jest zgłaszanych na policję. Wynika to między innymi ze sposobu traktowania ofiar przemocy seksualnej przez lekarzy, policję, sąd. Zgłoszenie takiego przestępstwa wiąże się nie tylko z przeżywaniem traumy na nowo, ale także ze społeczną hańbą, wytykaniem palcami, podważaniem dobrego imienia ofiary. Trudno więc zakładać, że wiele kobiet naraża się na takie sytuacje nie będąc faktycznie ofiarą - nie zyskują bowiem wsparcia społecznego, wręcz przeciwnie...

Ten mit sugeruje, by doniesień o gwałcie nie traktować poważnie - bo "kobiety kłamią", "przesadzają". Odwraca uwagę od problemu. Tymczasem nie mamy do czynienia z plagą fałszywych oskarżeń, a  przeciwnie - powszechnym problemem jest ukrywanie prawdziwych przypadków przemocy.

Źródło: Polanowski, Jarosław (2002) Przemoc seksualna. ”Niebieska Linia” nr 1.

Zrozumieć przemoc na tle seksualnym (2000) Warszawa: Centrum Praw Kobiet


Mit 6. Przemoc seksualną stosują tylko ludzie z marginesu społecznego.

Nieprawda. Badania nie potwierdzają przekonań, według których gwałciciele to osoby z patologicznych środowisk, chore psychicznie, niezaspokojone seksualnie – sprawcy tego typu przestępstw wywodzą się ze wszystkich środowisk i grup społecznych, najczęściej nie mają zaburzeń psychicznych i nie byli ofiarami molestowania, są aktywni seksualnie i atakują z reguły osoby sobie znane.

Źródło: Zrozumieć przemoc na tle seksualnym (2000) Warszawa: Centrum Praw Kobiet


Mit 7. Kobiety prowokują krótkimi spódniczkami, a mężczyźni nie mogą wtedy opanować popędu seksualnego.

Wygląd ofiary nie może być okolicznością łagodzącą dla przemocy. Ponadto seksualne motywy sprawcy nie są konieczne dla stwierdzenia gwałtu, a przestępstwo to częściej wiąże się z motywacją agresywną, a nie seksualną.

Źródło: Rodzynkiewicz, Mateusz (2006) Przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz. Red. Andrzej Zoll. Kraków: Kantor wydawniczy Zakamycze


14:09, agnieszka_kaim , Artykuły/Opinie
Link Komentarze (3) »
wtorek, 22 września 2009
Kobiety na pomorskim rynku pracy

Analizując sytuację na pomorskim rynku pracy, rzadko wspomina się o kobietach. Tematem numer jeden w naszym regionie są kłopoty finansowe stoczni i wiążące się z tym ewentualne zwolnienia. Tymczasem, jak wskazują badania, sytuacja mieszkanek Województwa Pomorskiego nie należy do najlepszych. Na stronie internetowej Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku znaleźć można raport za lipiec 2009 r. Podaje on, że liczba bezrobotnych kobiet wynosi w naszym regionie 46 037, co daje 53,3% ogółu bezrobotnych. Co więcej, w stosunku do czerwca 2009 zanotowano wzrost liczby bezrobotnych kobiet o 0,2% oraz spadek liczby bezrobotnych mężczyzn o 0,5%. W całym siedmiostronnicowym dokumencie odnaleźć można jeszcze jedną wzmiankę o kobietach: okazuje się, że 9,8% ogółu bezrobotnych to kobiety, które nie podjęły pracy zawodowej po urodzeniu dziecka [niestety nie ma już zestawienia mówiącego, jaki to procent w stosunku do wszystkich bezrobotnych kobiet] (źródło: WUP w Gdańsku). Wystarczy, by stwierdzić, że kobiety stanowią większość zarejestrowanych bezrobotnych, a ich sytuacja nie ulega poprawie.


Biorąc pod uwagę nierówności w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn oraz fakt, że kobiety to większość pracowników (a raczej pracownic) o najniższym średnim wynagrodzeniu brutto, można jedynie domyślać się, że stanowią również dużą część grupy tzw. biednych pracujących. Trudno jest stwierdzić, jaka część mieszkanek naszego województwa żyje poniżej granicy ubóstwa. Wysoka stopa bezrobocia poza granicami metropolii, zdaje się sugerować, że grupa ta może być liczna. W całym kraju szacuje się również, że to kobiety najczęściej korzystają z pomocy społecznej. Jest to zrozumiałe, zważywszy, że w przypadku trudnej sytuacji ekonomicznej rodziny, to na matkę spada zazwyczaj konieczność łatania domowego budżetu. Dopiero zaczyna się również mówić o wzrastającej  w Polsce liczbie samotnych matek. Są to często kobiety, których partnerzy wyjechali do pracy za granicą i nigdy już nie wrócili. Problem ten z dużym prawdopodobieństwem dotyka również Województwa Pomorskiego.

Aktualnie niewiele mówi się o sytuacji kobiet wykonujących tzw. sfeminizowane zawody - na przykład o pielęgniarkach i nauczycielkach. Szczególnie kobiety z tej pierwszej grupy zawodowej znajdują się w naszym regionie w trudnej sytuacji. Wystarczy przypomnieć chociażby o gigantycznym zadłużeniu Akademickiego Centrum Klinicznego, przekształconego w Uniwersyteckie Centrum Kliniczne, gdzie ciągle niejasna jest sprawa redukcji etatów. Napiętą sytuację w służbie zdrowia doskonale ilustruje sprawa szpitala na gdańskiej Zaspie. Pielęgniarki zakwestionowały tam słuszność wprowadzenia 35-minutowych bezpłatnych przerw w pracy. W skali miesiąca dawałoby to jeden 12godzinny dyżur mniej. W efekcie w szpitalu pojawiła się Państwowa Inspekcja Pracy, a dyrekcja szpitala oskarżyła pielęgniarki o składanie fałszywych zeznań (żródło: pielegniarki.info.pl). Natomiast pomorskie nauczycielki, podobnie jak ich koleżanki w całym kraju, dotyka przede wszystkim problem niskich zarobków. Przy okazji jednak warto wspomnieć o jeszcze jednej sprawie: o dyskryminującym kobiety zapisie w Karcie Nauczyciela, według którego nauczycielka przebywająca na urlopie macierzyńskim i  wychowawczym dłużej niż rok, nie może kontynuować rozpoczętej wcześniej ścieżki awansu zawodowego (przepracowane przed urlopem miesiące nie wliczają się do stażu).

Wydaje się, że podstawowym problem w zdiagnozowaniu sytuacji kobiet w Województwie Pomorskim jest brak informacji. Na poziomie wojewódzkim statystyki dotyczące rynku pracy bardzo często uwzględniają podział na płeć jedynie na wstępnym etapie. Przy bardziej szczegółowych analizach, kobiety, jeśli uwzględniane, traktowane są często jako grupa homogeniczna. Na temat ich wykształcenia, profili zawodowych czy sytuacji rodzinnej, informacje znaleźć można dopiero sięgając do konkretnych projektów, przeprowadzanych przez placówki naukowo-badawcze lub organizacje pozarządowe. Jedną z takich analiz była Gdańska Inicjatywa Budżetowania pod Kątem Płci,  przeprowadzana w 2005 roku przez NEWW Polska. Raport zakończył się szeregiem rekomendacji, wśród których najważniejszą było wyrównywanie szans zawodowych kobiet i mężczyzn, przeciwdziałanie zróżnicowaniu sytuacji kobiet i mężczyzn na rynku pracy oraz prowadzenie polityki godzenia życia rodzinnego i pracy poprzez rozwój nowoczesnej pomocy instytucjonalnej. Autorki raportu zwróciły też uwagę na niewielką ilość projektów ukierunkowanych bezpośrednio na kobiety (źródło: K. Bałandynowicz-Panfil, U. Opacka, Gdańska Inicjatywa Budżetowania pod Kątem Płci. Analiza Gender Budget, NEWW-Polska, 2005). Dzisiaj, ponad cztery lata później, można mieć wątpliwości, czy raport ten miał w ogóle oddźwięk wśród władz miasta.

Sytuacja jest jak widać trudna. Wydaje się wobec tego, że rok 2010, Europejski Rok Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym, powinien być rokiem inicjatyw skierowanych do kobiet. Pozostaje mieć nadzieję, że projekty realizowane w Województwie Pomorskim będą przede wszystkim skuteczne, a także, że wykraczać będą poza zwyczajową organizację kursów komputerowych i naukę autoprezentacji.